Zakupy włóczkowe przyszły w czasie wzorcowym, wszystko takie jakim było oczekiwane. No i rozpoczęło się drutowanie!
Na pierwszy ogień poszedł "kotkowy" szalik. Zdjęcia nie są najlepszej jakości, bo moja małpka mocno zmęczona życiem, a porządny sprzęt z Panią Fotograf został w Olsztynie :( Szalikson póki co wygląda tak:
I z bliska:
Mam nadzieję, ze jest to dobrze widoczne - szalik robiony jest ściągaczem 2x2, z czego oczka prawe po jednej stronie są malutkimi warkoczykami.
Druga robótka, jest robótką tajną-nietajną. Ot, osoba właściwa nie wie, co to docelowo będzie. Prezentuje się na razie tak:
Uprzejmie proszę o wyrozumiałość, ponieważ jest to mój pierwszy w życiu wzór "żakardowy" ^^. Tzn. nie wiem, czy można nazwać to żakardem, w każdy razie robiony dwoma kolorami jednocześnie. No jak na pierwszą próbę to jestem zadowolona (oby każda kolejna była lepsza).
Obie rzeczy, a nawet więcej, jeszcze rękawiczki do kompletu z szalikiem, doczekają się (mam nadzieje ;-) ) ładnych zdjęć, gdy trafią już do nowej właścicielki.
Wesołego PoŚwiętach!
0 naskrobanek:
Prześlij komentarz