Plany

Najbliższe plany:
Póki co to tajemnica, nieznana nam samym :P
Ale planujemy się w tym roku pojawić w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Olsztynie k. Częstochowy, Sopocie, Warszawie, w górach i nad morzem

czwartek, 23 czerwca 2011

Na froncie...

... cicho.

Niestety. Zastój na froncie robótkowo-włóczkowo-wełnianym.

Owcze runo jak stało tak stoi. I czeka. I nie chodzi o to, że mi się nie chce, bo na chęci nie narzekam. Chodzi o to, że doba jest za krótka. Choć jak tak myślę, to gdyby była dłuższa, t na niewiele by się to zdało, bo padałabym już po tym co robię na tę chwilę...

Na szczęście wkrótce wiele się pozmienia i prawdopodobnie będzie możliwe znalezienie siły i czasu na zajęcia z robótkowego frontu. Wyprane runo doczeka się właściwej obróbki. Niewyprane doczeka się wyprania. A czekające na mnie runo w owczarni również doczeka się mnie i wszystkiego tego, co powinnam z nim zrobić. A przynajmniej mam taką nadzieję ;-) .

Albo nauczę się wybierać (a nie chcę, kurcze jak nie chcę), albo lepiej organizować czas.

Nadchodzi upragniony lipiec. W lipcu skupiam się wyłącznie na froncie psiowym. Lipiec przyniesie też niezapowiedziane wcześniej zmiany - oby dla wszystkich pomyślne (trzymam kciuki!). Wprawdzie będziemy z Szopem pozbawione placu agility, ale to właśnie nad agility będziemy ciężko pracować. Głównie będziemy pracować kondycyjnie, będziemy udoskonalać pewne elementy, które można przeprowadzać poza torem. Pierwszy tydzień sierpnia będzie mocno agilitowy, ponieważ wybywamy na obóz (póki co ciii). Po obozie wrócimy na stare śmieci, by w weekend pojechać do Sopotu na zawody agility. W Sopocie zawsze jest fajnie ;-) .

W lipcu też będziemy sobie dłubać obi. Mamy z Szopem parę elementów do doszlifowania, a parę do nauczenia w ogóle. Jest co robić.

W sierpni zaś, zaraz po powrocie czekają mnie praktyki. Łącznie 8 tyg. Jednak nie mogę się doczekać 6 tyg. w owczarni ;> . Wtedy to planuje zając się frontem wełniano-robótkowym. A co. No i (nie)stety zootechnicznym...


Dziś (dopiero?!) przejrzałam nowości u Kim Hagreaves. Kurcze, czy teraz wszystko musi być albo kuse albo workowate? Jakoś tak nie trafia to do mnie :( Oprócz jednej rzeczy...

Sheer - nie jest to coś co powoduje u mnie dreszcze i zatrzymanie akcji serca, jednak jest... No fajne jest. Dekolt na plecach i rękawy, które kuszą mnie od dawna. Coś bym zmieniła, żeby nie był w odczuciu taki 'ciężki', ale nie wiem jeszcze co... (Zuza mówi, że wygląda jak kolczuga :D )




Jest jeszcze Tora, ale... No umrę zanim skończę :D .


A teraz? Teraz to się lenimy. Na ślunsku lenimy się znacznie. Fajnie :P . Choć z jednej strony dziwnie nic nie musieć na wczoraj...

5 naskrobanek:

gato pisze...

Bo naprawdę wygląda jak kolczuga :DD

Fiubzdziu pisze...

Ja bym zrobiła tę sukienkę bardziej dopasowaną do figury. Fantastyczny model, że też go wcześniej nie zauważyłam.

Cheryl pisze...

Nie wygląda jak kolczuga, jest świetny! A jakby był jeszcze w jakieś wzorki czy coś w ten deseń to już w ogóle czaaaad. :D

Cheryl pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Bayoo pisze...

jak nie wygląda jak wygląda ? Kolczuga jak się patrzy :D Ale to może przez ten kolorek :PP